(SPEKTAKL ARCHIWALNY)

Nagroda Artystyczna Wojewody Katowickiego dla Mirosława Neinerta, Spektakl prezentowany był m.in. Kolonii


W zaproszeniu na spektakl reżyser napisał:
To nie dzieje się dziś, ani w Polsce, ani nie dotyczy Państwa, i oczywiście miał rację, choć, jak to zwykle bywa w dobrym teatrze poprowadził sceniczne działania tak, by rzecz mogła się dziać całkiem współcześnie i nas dotyczyć. Mogła się także zdarzyć w Polsce. Mogła, ale nie musiała i owo niedopowiedzenie interpretacyjne stanowi o wadze przedstawienia Teatru Korez.
Jerzy Król portretuje zatem przede wszystkim sytuację wyobcowania, stan uzależnienia psychicznego dwóch mężczyzn, którzy w swoim małym, podłym świecie przeżywają całą skalę uczuć; Od autentycznej sympatii, po lekceważenie i brutalność. Dość nieoczekiwanie, większość dialogów brzmi w tym przedstawieniu bardziej serio niż w innych realizacjach „Emigrantów”. Serio i bardziej gorzko, Mimo, iż mamy do czynienia z tym samym tekstem, w którym aż roi się od paradoksów i zabawnych spięć sytuacyjnych.
Tułacza wieczność
Henryka Wach-Malicka (Dziennik Zachodni)



Realizm, z jakim zagrali Neinert i Kalus, którzy potrafili absurdalnej sytuacji nadać wszelkie znamiona rzeczywistości, umiejętność bezkonfliktowego przejścia od scen pełnych dynamizmu ku kompletnemu wyciszeniu i wreszcie ponad dwugodzinne podtrzymywanie „gęstej atmosfery” są niewątpliwie sukcesem tego duetu.
Śmiech z goryczą
Mariola Woszkowska (Trybuna Śląska)



Wybitny spektakl to dla mnie taki, gdy patrząc „zapominam” odbierać krytycznie - tak silne są emocje, wrażenia. Czas, miejsce zdarzeń, bohaterowie stają się znaczący. Krytyk przegrywa wówczas z widzem. To rzadkie. Emigranci Mrożka i Teatru Korez - wydarzenie festiwalu. Jerzy Król zrobił przedstawienie o mojej (naszej) wolności i moim (naszym) zniewoleniu.
Artur Wawryszuk (Górnośląski Diariusz Kulturalny)



Nie przeliczyłam się w swoich oczekiwaniach na swoje szczęście i na chwałę „Korezu”, tudzież reżysera (...) Aktorzy stwarzają kreacje, które są przeciwieństwem stereotypu inteligenta i chama. Dialektyka ich wzajemnych stosunków ukazana jest jako dramat egzystencjalny mężczyzn skazanych na siebie. W ciągu prawie 2 godzin i 30 minut aktorom udaje się skupić uwagę widzów, utrzymać okrutny dramatyzm, gdy w świąteczny wieczór stają się dla siebie na przemian katem i ofiarą(...)
„Emigranci” Korezu zagrani zostali bez zadęcia, bez chichotu. W ten sposób spektakl stał się naprawdę sztuką „o ludziach, a nie o sprawach”.
Skazani na siebie
Marta Fox (Kwartalnik Kulturalny OPCJE)



Sławomir Mrożek

(ARCHIWALNY) Emigranci

18 listopada 1992 w ramach Górnośląskiego Festiwalu Kameralistyki


Reżyseria:Jerzy Król
Efekty dźwiękowe:Jacek Kurkowski
Grają:Bogdan Kalus, Mirosław Neinert
Czas trwania:2 godziny 20 min. z przerwą.


Spektakle Teatru Korez
Spektakle gościnne




© grafika: Jarek Jordan
© tekst: Teatr Korez
© fotografie: Magdalena Dobrowolska, Tomasz Griessgraber, Daniel Koziński,
Krzysztof Niesporek, Aga Piotrowska, Radosław Ragan, Jeremi Astaszow


STRONA GŁÓWNA - KALENDARIUM ZMIAN - REPERTUAR I REZERWACJE - BILETY - SPEKTAKLE
ARTYŚCI - SPONSORZY - PRZYJACIELE - GALERIA - E-MAIL - ADMINISTRACJA