(SPEKTAKL ARCHIWALNY)

Spektakl prezentowany m.in. na Międzynarodowym Festiwalu Teatralnym Malta 97 w Poznaniu i na Festiwalu Teatrów Ogródkowych 97 w Warszawie - Specjalne Wyróżnienie Aktorskie dla Elżbiety Okupskiej. Złota Maska dla Piotra Warszawskiego.



STRASZNY JEST ZWYKŁY BIEG RZECZY...
...prawdziwie przedstawić życie i przy sposobności pokazać, jak dalece odbiega ono od normy
A. Czechow (1860-1904)



Aktorzy zastosowali ostre środki wyrazu stawiając na komizm sytuacyjny, a nie na XIX-wieczną rosyjską rodzajowośó. I wygrali. Czechow ocalał, choć jest inny od tego, do którego przywykliśmy. Publiczność bawi się cudownie, choć musi wiedzieć, że mówi się tutaj o czymś niepokojąco uniwersalnym. O pazerności, chamstwie, głupocie, które to cechy czynią z ludzi ludzików, a z życia tragikomiczną wegetację.
Nasz Czechow
Krzysztof Karwat (Miesięcznik Społeczno-Kulturalny Śląsk)



Właściwie tekst tym aktorom nie jest potrzebny. Służy do wzmacniania pauz i rytmu spektaklu, jakiejś zewnętrznej formy. Liczy się obecność. Sytuacja człowieka, który staje się aktorem. Aktor, który ma świadomość swojej obecności. Jest taki piękny motyw przewijający się w Czechowic Teatru Korez. To szachownica z rozstawionymi figurami. I gra w szachy z samym sobą. Ważne: nie z innymi, ale samym sobą.
Kwartet
Artur Wawryszuk (Loża)



Obecna inscenizacja nieznacznie tylko odbiega od literackiego oryginału, natomiast w sposób znaczący przywraca autorowi „Wiśniowego sadu” (w pierwotnym kształcie będącego wszak komedią!) to, co było dlań sprawą najważniejszą: refleksję nad nienormalnością świata, bez przymiotników. I dlatego w Korezie świat Czechowa nie jest ani carski, ani ziemiański, ani nawet rosyjski - jest to po prostu świat ludzki, a przez to właśnie tak groteskowo nieludzki. Nienormalne? Tak, bezsprzecznie. A co jest normalne?
Jan Andrzej Fręś (z programu)



Interpretacja aktorska czechowowskich „scenicznych żartów” jest koncertowa. Obie jednoaktówki grane są na granicy komedii i farsy, farsy i groteski, ale w niczym to Czechowowi nie ujmuje. Takiej premiery inne teatry mogą Korezowi tylko pozazdrościć.
Niedźwiedź i Oświadczyny
Danuta Lubina-Cipińska (Gazeta Wyborcza)



W przedstawieniu Teatru Korez nie ma łatwizny, choć patronują mu najwyraźniej ekspresja i brawura. Spektakl, trzymany w ryzach scenicznej dyscypliny, imponuje konsekwencją interpretacji i migotliwym aktorstwem. Zbieżność pomiędzy dowcipem na scenie, a podejrzeniem widowni, że „takie rzeczy” mogą przydarzyć się każdemu w chwili zapomnienia, stanowi o powodzeniu tego przedsięwzięcia. (...) poszczególne sceny są precyzyjnie skomponowane w obrazie, w tempie, a przede wszystkim w kontaktach pomiędzy bohaterami. Dużo w tym spektaklu pauz, a każda podnosi temperaturę dowcipu, zawsze ma bowiem swoją pointę i ciąg dalszy. Czechowowskie jednoaktówki w Korezie to także popis profesjonalnego aktorstwa. Świetne role Piotra Warszawskiego polegają nie tylko na natychmiastowej i kompletnie zaskakującej zmianie powierzchowności, ale przede wszystkim na tym, że zmienia się także wnętrze jego bohaterów. Właściwie trudno powiedzieć, jakim aktor czyni to sposobem, wiemy jednak na pewno, że jest to dużo więcej niż tylko przeczesanie fryzury i skurczenie mięśni.
Oświadczyny niedźwiedzia
Henryka Wach-Malicka (Dziennik Zachodni)


Antoni Czechow

(ARCHIWALNY) Niedźwiedź. Oświadczyny

Premiera: 11 października 1996


Reżyseria:Maciej Ferlak
Grają:Elżbieta Okupska, Mirosław Neinert, Piotr Warszawski
Czas trwania:1 godzina 15 min. bez przerwy


Spektakle Teatru Korez
Spektakle gościnne




© grafika: Jarek Jordan
© tekst: Teatr Korez
© fotografie: Magdalena Dobrowolska, Tomasz Griessgraber, Daniel Koziński,
Krzysztof Niesporek, Aga Piotrowska, Radosław Ragan, Jeremi Astaszow


STRONA GŁÓWNA - KALENDARIUM ZMIAN - REPERTUAR I REZERWACJE - BILETY - SPEKTAKLE
ARTYŚCI - SPONSORZY - PRZYJACIELE - GALERIA - E-MAIL - ADMINISTRACJA